Jazda na luzie


  Reply to this topic Start new topic Start Poll

> 

Jazda na luzie

sunrise_son
Post: Jazda Luzie, May 24 2008, 10:54 AM


Użytkownik
***

Grupa: Members
Postów: 170
Nr użytkownika: 259
Dołączył: 21-January 08



A uczyli mnie, że na "luzie" nie można dojeżdżać ;)
Z tym roznie bywa. Kto Cie uczyl, i czym uzasadnial?
No wlasnie, jak to jest z ta jazda na luzie ? Mozna czy nie ? Mnie ucza, ze nie, ze hamulce sie scieraja itd., ale nikt nie wspomina o wiekszym zuzyciu paliwa, Osobiscie wole dziesiec razy klocki wymienic niz raz sprzeglo lub silnik :-)
Z tym moze byc ciekawie. 1) nie jestem pewien jak wyglada zuzycie paliwa silnika gaznikowego przy zamknietej przepustnicy i wymuszonych wysokich obrotach. 2) kolega mial w 125p takie urzadzonko, co przy duzym podcisnieniu odcinalo doplyw paliwa do gaznika. czyli przy hamowaniu silnikiem palim mniej niz na luzie :-) 3) jak wyglada algorytm komputera . interesujace :-)
Jest jeszcze jeden aspekt - wspomaganie hamulcow. Zwykle dziala na podcisnieniu z gardzieli, wiec lepiej zeby silnik na luzie nie byl. Z drugiej strony czasem wspomaganie ma "zasobnik podcisnienia" i dziala nawet bez dzialajacego silnika [ale tylko raz]..
J.
PM Email Poster
Top
darius5740
Post: Jazda Luzie, May 25 2008, 08:48 AM


Użytkownik
**

Grupa: Members
Postów: 46
Nr użytkownika: 523
Dołączył: 24-July 07




CYTAT
On 11 Nov GMT, Dominik Scigalski
A uczyli mnie, że na "luzie" nie można dojeżdżać ;)
Z tym roznie bywa. Kto Cie uczyl, i czym uzasadnial?
No wlasnie, jak to jest z ta jazda na luzie ? Mozna czy nie ? Mnie ucza, ze nie, ze hamulce sie scieraja itd.,
Osobiscie wole dziesiec razy klocki wymienic niz raz sprzeglo lub silnik :-)
ale nikt nie wspomina o wiekszym zuzyciu paliwa,
Z tym moze byc ciekawie. 1) nie jestem pewien jak wyglada zuzycie paliwa silnika gaznikowego przy zamknietej przepustnicy i wymuszonych wysokich obrotach. 2) kolega mial w 125p takie urzadzonko, co przy duzym podcisnieniu odcinalo doplyw paliwa do gaznika. czyli przy hamowaniu silnikiem palim mniej niz na luzie :-) 3) jak wyglada algorytm komputera . interesujace :-) Jest jeszcze jeden aspekt - wspomaganie hamulcow. Zwykle dziala na podcisnieniu z gardzieli, wiec lepiej zeby silnik na luzie nie byl. Z drugiej strony czasem wspomaganie ma "zasobnik podcisnienia" i dziala nawet bez dzialajacego silnika [ale tylko raz]..

papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Bez urzadzonka, o ktorym piszesz ponizej, czyli tzw. 'zaworu hamowania silnikiem' - paskudnie. Duze podcisnienie, benzyne z rozpylacza wysysa, a powietrza malo. Toksycznosc spalin tez wysoka - sporo wylatuje przez rure nie spalonego paliwa. (to zreszta zalezy od samochodu - maluch je z reguly dopala, 'strzelajac' w tlumik :-) )
I oszczedzal dzieki temu w jezdzie miejskiej, z czestym hamowaniem silnikem, co najmniej 1l/100km. Amen.
Od zaczela to robic rowniez fabryka. Jest z tym ustrojstwem w poldku pewien drobny problem. Konstrukcja w 100% mechaniczna, bez elektroniki - dopoki dziala, wszystko w porzadku, gorzej jezeli trzeba wyregulowac - nie widzialem na oczy warsztatu, ktory to umie :(
Kazdy, nawet 'puzon', przy hamowaniu silnikiem odcina doplyw paliwa.
Mialem taki efekt w poldku, przy wolnych obrotach rzedu 500 - po dwoch nadepnieciach na pedal hamulca zanikalo wspomaganie. Przy obrotach ustawionych, jak fabryka kaze, na 800 rpm, wszystko jest w porzadku.
Grzegorz Bodaszewski ==free.polbox.pl
PM Email Poster
Top
Devil15
Post: Jazda Luzie, May 26 2008, 12:55 AM


Użytkownik
***

Grupa: Members
Postów: 180
Nr użytkownika: 1320
Dołączył: 10-February 08



Grzegorz Bodaszewski :(Jaroslaw Lis) : >1) nie jestem pewien jak wyglada zuzycie paliwa silnika gaznikowego : > przy zamknietej przepustnicy i wymuszonych wysokich obrotach.
: Bez urzadzonka, o ktorym piszesz ponizej, czyli tzw. 'zaworu : hamowania silnikiem' - paskudnie. Duze podcisnienie, benzyne : z rozpylacza wysysa, a powietrza malo.
Nie jest tak zle. Pamietaj ze przepustnice masz ZA [patrzac od wlotu powietrza] dysza. duze podcisnienie jest w kolektorze, za przepustnica, a przy dyszy male. Zostaje dysza wolnych obrotow, przy duzym przeplywie powietrza.
W sumie nie mam zdania :-)
: Toksycznosc spalin tez : wysoka - sporo wylatuje przez rure nie spalonego paliwa. : (to zreszta zalezy od samochodu - maluch je z reguly dopala, : 'strzelajac' w tlumik :-) )
Tylko raz udalo mi sie wyregulowac gaznik/zaplon tak, ze po zwolnieniu silnikiem ze 120 do 60 i dodaniu gazu mialem male bum :-)
J.
PM Email Poster
Top
zdzisiek
Post: Jazda Luzie, May 26 2008, 11:08 AM


Użytkownik
***

Grupa: Members
Postów: 119
Nr użytkownika: 1059
Dołączył: 08-November 07




CYTAT
Bez urzadzonka, o ktorym piszesz ponizej, czyli tzw. 'zaworu hamowania silnikiem' - paskudnie. Duze podcisnienie, benzyne z rozpylacza wysysa, a powietrza malo. Toksycznosc spalin tez wysoka - sporo wylatuje przez rure nie spalonego paliwa. (to zreszta zalezy od samochodu - maluch je z reguly dopala, 'strzelajac' w tlumik :-) )

A z ktorej to strony dyszy jest przepustnica??? Dysza jalowego tyle zassie? znaczy - jalowe kiepsko wyregulowane!
Darek
PM Email Poster
Top
orzeech
Post: Jazda Luzie, May 26 2008, 12:13 PM


Użytkownik
*****

Grupa: Members
Postów: 547
Nr użytkownika: 613
Dołączył: 23-March 08




CYTAT
: Bez urzadzonka, o ktorym piszesz ponizej, czyli tzw. 'zaworu : hamowania silnikiem' - paskudnie. Duze podcisnienie, benzyne : z rozpylacza wysysa, a powietrza malo.
Nie jest tak zle. Pamietaj ze przepustnice masz ZA [patrzac od wlotu powietrza] dysza. duze podcisnienie jest w kolektorze, za przepustnica, a przy dyszy male. Zostaje dysza wolnych obrotow, przy duzym przeplywie powietrza.
W sumie nie mam zdania :-)


PM Email Poster
Top
Q
Post: Jazda Luzie, May 27 2008, 01:31 AM


Użytkownik
***

Grupa: Members
Postów: 134
Nr użytkownika: 321
Dołączył: 07-March 08




CYTAT
On(Grzegorz Bodaszewski)
Bez urzadzonka, o ktorym piszesz ponizej, czyli tzw. 'zaworu hamowania silnikiem' - paskudnie. Duze podcisnienie, benzyne z rozpylacza wysysa, a powietrza malo. Toksycznosc spalin tez wysoka - sporo wylatuje przez rure nie spalonego paliwa. (to zreszta zalezy od samochodu - maluch je z reguly dopala, 'strzelajac' w tlumik :-) )
A z ktorej to strony dyszy jest przepustnica??? Dysza jalowego tyle zassie? znaczy - jalowe kiepsko wyregulowane!

ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Fakt, pomylilem sie. Ale to znaczy, ze tyle wysysa wlasnie z dyszy wolnych obrotow ! Jak juz mowilem, w FSO- ME zle wyregulowany zawor hamowania silnikiem dawal w miescie, przy moim stylu jazdy, 'przepal' rzedu 1 litra na 100 km.
Grzegorz Bodaszewski ==free.polbox.pl
PM Email Poster
Top
dziewczyna gumisia
Post: Jazda Luzie, May 27 2008, 03:40 AM


Użytkownik
******

Grupa: Members
Postów: 705
Nr użytkownika: 1716
Dołączył: 21-October 07




CYTAT
(Grzegorz Bodaszewski)
Bez urzadzonka, o ktorym piszesz ponizej, czyli tzw. 'zaworu hamowania silnikiem' - paskudnie. Duze podcisnienie, benzyne z rozpylacza wysysa, a powietrza malo. Toksycznosc spalin tez wysoka - sporo wylatuje przez rure nie spalonego paliwa. (to zreszta zalezy od samochodu - maluch je z reguly dopala, 'strzelajac' w tlumik :-) )
A z ktorej to strony dyszy jest przepustnica??? Dysza jalowego tyle zassie? znaczy - jalowe kiepsko wyregulowane!
Fakt, pomylilem sie. Ale to znaczy, ze tyle wysysa wlasnie z dyszy wolnych obrotow ! Jak juz mowilem, w FSO- ME zle wyregulowany zawor hamowania silnikiem dawal w miescie, przy moim stylu jazdy, 'przepal' rzedu 1 litra na 100 km.


A czy przepustnica to taki szczelny zaworek? Z mojego doswiadczenia to ssanie jest tak potworne ze wysysa wszystko. Stan sobie na szczycie sporej gory, podlacz do gaznika banke pomiarowa i jazda, bez dotykania gazu. Bez powodu tego zaworka nie instalowano.
PS. widzialem ustalanie limitow spalania karetek i pomagalem koledze tak ustawic aby wypadlo jak najgorzej :))) Paliwo bylo na kartki.

PM Email Poster
Top
1 użytkownik(ów) czyta ten temat (1 gości i 0 ukrytych)
0 zarejestrowanych użytkowników:

Topic Options Reply to this topic Start new topic Start Poll